Po zremisowanym 0:0, nudnym jak flaki z olejem meczu Reading - QPR obie drużyny oficjalnie żegnają się z EPL. Dzisiejszy mecz pokazał, że ani jedni ani drudzy nie zasługują na pozostanie w stawce.
15 Sunderland 34 -7 37
16 Newcastle 35 -23 37
17 Aston Villa 34 -27 34
18 Wigan 34 -23 32
19 QPR 35 -27 25
20 Reading 35 -28 25
Wygląda na to, że trzecim spadkowiczem będzie wielka firma (AV, N'castle, Sunderland) lub Wigan, które przecież będzie reprezentowało Anglię z rozgrywkach Ligi Europy. Na początku sezonu pisałem, ze co roku z ligi leci klub z bramkarzem angielskiej reprezentacji w składzie. Typowałem Norwich z Ruddym, tymczasem passą podtrzymał (już drugi raz w karierze) Robert Green i jego QPR. Do tego Junior Hoilett powtórzył zeszłoroczny wyczyn Scotta Danna, notując spadek z ligi drugi sezon z rzędu.
Kto w ich miejsce. Na pewno Cardiff, prawdopodobnie Hull, o ile nie zaliczy wpadki z ostatniej kolejce na rzecz Watfordu. Pewny udział w barażach ma Brighton z Tomaszem Kuszczakiem w składzie i to właśnie im będę kibicował, chyba że miejsce w 'szóstce' wywalczy rzutem na taśmę Nottingham Forrest. Sytuacja Championschip na kolejką przed końcem:
1 Cardiff 45 27 86
2 Hull 45 9 78
3 Watford 45 28 77
4 Brighton 45 24 72
5 Crystal Palace 44 10 68
6 Bolton 45 8 67
7 Nottm Forest 45 5 67
8 Leicester 45 22 65
(Miejsca 1, 2 - bezp. awans, miejsca 3-6 baraże)



