Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: cloner » 30 kwie 2013, 18:26

Ja mam chyba dwa takie momenty, pierwszy to wygranie MŚ w 2006 przez Włochy. Kumple - wśród których praktycznie większość nie lubi Italii - śmiali się ze mnie przed mundialem, że wierzę w zwycięstwo, a przecież była afera korupcyjna, ekipa jedzie w atmosferze skandalu, bla bla bla, a po ostatnim rzucie karnym dostałem sms "Twoi Włosi wygrali, idziesz na wódkę?" :lol: Cudowne uczucie :)

Drugi moment to... porażka 0-1, ale chyba najlepszy mecz na którym byłem osobiście. 23.10.2009, przegrane derby z Ruchem Chorzów na własnym boisku, ale... co wtedy się działo. Myśmy byli przed spotkaniem chyba wiceliderem, a Ruch był 3 (albo odwrotnie), hit kolejki w piątek o 20.00, na trybunach 11 tysięcy osób, z czego gości 3200. Tego się nie da opisać:

Wróć do „Piłka nożna na świecie”