Finał LM 2013 Borussia Dortmund - Bayern Monachium

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Finał LM 2013 Borussia Dortmund - Bayern Monachium

Post autor: Ebi » 03 maja 2013, 0:26

Połasiłem się na założenie tematu o finale Ligi Mistrzów. Pierwszy w historii, w którym zagrają dwie ekipy z Niemiec. Na Wembley. W 150 rocznicę powstania angielskiego związku piłki nożnej :D Wembley potwierdza swą renomę niemieckiego obiektu. Że tylko wspomnę (tak w ramach ciekawostek, bo nie będę Was zanudzał historią dojścia do finału poszczególnych ekip).

Ostatni mecz rozegrany na starym Wembley to Anglia - Niemcy 0:1. Tak też kończy się kronika tego wspaniałego obiektu.
Na otwarcie nowego Wembley chcieli zaprosić Niemców, ale bali się. Skończyło się na sympatycznym remisie z Brazylią. A wiecie jaka ekipa jako pierwsza ograła Angoli na nowym W....? Niemcy 1:2.
Pod murawą nowego stadionu zakopana jest kapsuła czasu. Zawiera DVD z finału MŚ 1966 - oczywiście są tam Niemcy (przegrali po golu, którego nie było)
Na Wembley Niemy podczas Euro 96 w bohaterskim boju ograli gospodarzy imprezy, by w finale (na tymże stadionie) odebrać z rąk królowej Anglii trofeum :D
Teraz, w 150 rocznicę powstania FA niemiecki klub w kolebce brytyjskiej piłki odbierze Puchar Ligi Mistrzów. Piękna sprawa.

Garść informacji i mojego słowotoku na temat zbliżającego się finału. W ciągu ostatnich 3 lat Borussia jak nikt lała Bayern. W tym sezonie Bawarczycy rzekomo znaleźli patent - w Superpucharze wygrali 2:1, w lidze był remis 1:1, potem w Pucharze Niemiec 1:0. Są to jednak minimalne zwycięstwa i rozgrywane na Allianz Arena. Najbliższe spotkanie (jak sądzę) nie ma żadnego znaczenia dla piłkarzy i kibiców obu ekip - zapewne i BVB i FCB wystawią rezerwowy skład, a że liga już rozdana to ewentualny wynik nie będzie miał wpływu na sytuację w tabeli.

Dla La Bestia Negra to 10 finał w historii. Jesli wygrają wskoczą na trzecie miejsce w "tabeli medalowej". Jesli polegną dostąpią zaszczytu bycia ekipą, która najczęściej przegrywała w decydującym meczu - rok temu zrównali się z Benfiką i Juventusem, teraz mogą być samodzielnym liderem.

Dla Echte Liebe to dopiero drugi finał, ale sądząc po tym jak romantyczną historię piszą, okoliczności w jakich przeskakiwali kolejne fazy i wyniki z ostatnich lat są faworytem meczu. I niech Wam Klop, Watkze czy Lewandowski nie zamydlą oczu :)

Coś ode mnie. Będę mile zaskoczony jeśli zatriumfuje Bayern, bo mentalnie jestem już przygotowany na porażkę. Wikipedia też ochrzciła już Borussię nowym królem Europy. Zbyt wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje na BVB - Akarin tez wspominał o analogii pomiędzy 97 rokiem, a obecnym.

Garść ciekawostek:

http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/li ... omosc.html

http://www.weszlo.com/news/14737-Histor ... _Hitzfelda

Wróć do „Puchary Europejskie”