No to pięknie nam to wszystko zmierza do dramatycznego końca jeśli chodzi o walkę o utrzymanie w lidze.
Aston Villa wygrała mecz o 6 punktów z Norwich na wyjeździe i wygrzebała się z dołu tabeli spychając jednocześnie Norwich bliżej miejsca spadkowego. Ogólnie trzeba pochwalić zespół z Villa Park po porażce z United dwie cholernie istotne wygrane z rywalami o utrzymanie. Biorąc pod uwagę, że teraz przed nimi mecze z Chelsea i wyjazd do Wigan to te dwie ostatnie wygrane mogą się okazać bezcenne bo o punkty w tych dwóch ostatnich meczach będzie strasznie trudno.
Wigan także zanotowało szalenie istotne 3 punkty, gdyby dzisiaj przegrali mogło już być po ptakach ale i tak są w sytuacji nie do pozazdroszczenia. O ile ze Swansea mogą się uporać tak z Arsenalem ciężko będzie im wygrać. Ten mecz w ostatniej kolejce z Villą może się okazać decydujący i to być może będzie najlepsze widowisko ostatniej kolejki.
Tyle, że cała sprawa nie dotyczy tylko tych dwóch drużyn. Tak po cichu swój angaż do spadku zgłosiło Norwich, które poza wygraną z Reading nie wygrało żadnego meczu od lutego. Z WBA u siebie za tydzień mogą grać o życie bo w ostatniej kolejce czeka ich wyjazd na Etihad gdzie City im 3 pkt raczej nie odda. A 38 pkt, które mają do pozostania w elicie może nie wystarczyć.
Ciekawi mnie jak zareaguje w poniedziałek Sunderland po klęsce z Villą. Stoke wydaje się przyjazną drużyną do zgarnięcia 3 punktów, w następnej kolejce następny mecz za 6 pkt przeciwko Southampton. Święci po porażce ze Spurs też mogą jeszcze polecieć ale oni mają o tyle dobrze, że ich najbliżsi przeciwnicy zdecydowanie są w ich zasięgu.
Dla Newcastle degradacja po poprzednim sezonie byłaby tragedią ale oni mają w następnej kolejce QPR i jeśli wygrają z drużyną Redknappa to powinni być spokojniejsi o ligowy byt. Wtedy nawet potencjalna porażka z Arsenalem w ostatniej kolejce nie powinna mieć kluczowego znaczenia.
Ciekawostką jest to, że Norwich, Wigan, Newcastle i Aston Villa mają niemal identyczne bilanse bramkowe. Przy niewielkich różnicach punktowych jakie są w lidze między tymi zespołami niewykluczone, że o spadku/pozostaniu w lidze zadecyduje właśnie bilans bramkowy.
W każdym razie wygląda na to, że w walce o utrzymanie czekają nas emocje być może większe niż w walce o top 4. Po następnej kolejce powinniśmy być już sporo mądrzejsi bo wtedy powinny paść pewne rozstrzygnięcia ale na ten moment pozostania w lidze nie mogą być pewne nawet 11 i 12 zespoły czyli Stoke i Fulham.



