Co do błysku Fergusona przy sprowadzaniu piłkarzy to też bym nie przesadzał. Ma Szkot talent do sprowadzania talentów i szlifowania ich. Jeśli jednak chodzi o ściąganie do nas mocnych nazwisk to tak różowo już nie jest, zazwyczaj jeśli na horyzoncie pojawiają się Real, Barcelona albo Chelsea to z góry można szykować się na niepowodzenie. Wiadomo tu wchodzą w grę głównie pieniądze, a my mimo wszystko nie płacimy za graczy tyle co wyżej wymienione zespoły ale sama postać Fergusona już nie działa. Dlatego cieszyłem się w pewnym sensie z transferu Van Persiego bo transfer ten po kilku niepowodzeniach pokazał, że jednak możemy być ważnym graczem na rynku. Wcześniej jednak nie było tak różowo, chcieliśmy przecież i Hazarda i Mourę a obu tych celów mimo sporych kwot jakie byliśmy gotowi przeznaczyć nie udało się sprowadzić. W poprzednich latach przecież tych niepowodzeń było więcej Ronaldinho, Robben, Benzema, a przykładów znajdzie się dużo więcej.masacra pisze:Racja jest w tym, że kluczowa bedzie tutaj decyzja samego piłkarza i tu własnie tez widze ogromna przewage Fergusona nad konkurencją (potencjalna). Szkot ma jakis błysk, który działa na piłkarzy jak magnes. Niewielu takich ludzi jest na świecie, za to wielu piłkarzy na ten błysk juz Ferguson zwabił. Dlatego, konczac juz ten spekulacyjny temat, w ostatecznym rozrachunku bedzie decydowac chęc Ferguson wg mnie. Jak pisałem, gdy sie dziadek uprze to nawet i 400 tys w City czy napalone hiszpanki w Madrycie nie skusza Bale. Tak mi sie wydaje przynajmniej.
Dobrze nam idzie przekonywanie młodych, nieopierzonych talentów jak Ronaldo, Jones, Smalling czy Zaha ale jeśli chodzi o sprowadzanie klasowych nazwisk to już tak różowo nie jest. Kasa jest ale nie przychodzi nam łatwo wywalanie wielkich kwot. Chwała Fergusonowi za to, że potrafi budować zespół w taki sposób w jaki to robi a nie w stylu Realu czy City.
Na ten moment jednak ani nie ma zainteresowania United Garethem ani woli Bale'a żeby odejść a już na pewno nie ma zgody Levy'ego na ten transfer.



