Brakuje im przebojowych skrzydłowych dośrodkowujących z lini i dobrej, skutecznej '9' i rzeczywiście ich styl mógłby wyglądałby podobnie jak większości drużyn na wyspach jeszcze we wczesnych latach 90-tych.guru pisze:Mnie tam szkoda, lubiłem Stoke Pulisa. Grali twardo, chłopy jak siatkarze. Grali bardzo fizycznie i to był ich główny atut. Typowa angielska drużyna z wcześniejszych lat.
Oni grają skupieni głównie na obronie i to niezbyt do mnie przemawia ale przyznać trzeba, że w dobry dzien potrafią niejedną drużyną swoja fizycznościa zdominowac i rozegrać naprawde świetne zawody. Zreszta nie bez kozery na wyspach mówiło sie swego czasu, że Stoke na Britannia byłoby w stanie pokonac tą wielką Barcelonę.
Ja tez lubiłem to Stoke Pullisa, bo patrzenie na ich gre to często była miła odmiana po ogladaniu łechtaczkowych lalusiów przewracających się od podmuchów wiatru.



