Piękny sen Borussi skończony. Ciekawe jak ich droga się potoczy, czy zostanie rozsprzedana, czy w ogóle będzie jakimkolwiek przeciwnikiem w lidze dla Bayernu. Lewy, Gundogan, Hummels, Reus oni wszyscy mogą szybciutko odejść i wtedy znów BVB leci w dół w tabeli.
Dobry mecz, szkoda, że Polacy przegrali, wiadomo. Od urodzenia mam jakąś niechęć do Bayernu, rok temu nawet się cieszyłem ze zwycięstwa Chelsea. Podobnie jak Marq nie lubię tych "mordeczek" Mullera czy Riberiego, ale cóż. Ważne że potrafią piłkę kopać
Nastawiałem się już na dogrywkę i taka dupa. Zdaję się, że w finale tak widoczną przewagę spośród tych ostatnich finałów miała tylko Barca dwa lata temu, reszta to finały dość wyrównane. Kto pokona Barcelonę wygrywa finał. Hell yeah.



