dobre, co do wypowiedzi zawdiego to dobrze to ujołeś. Trzeba kalkulować szanse, żeby nie skończyło się żle. Dla mnie istotną sprawą jest to czy do konfrontacji dochodzi w miejscu, gdzie często bywam. Jeżeli tak to ucieczka nie jest najlepszym wyjściem, bo następnym razem mogą zajść Cie od tyłu (bez skojarzeń) i dostaniesz wpierdol. Na więcej można sobie pozwolić paradoksalnie na obcym terenie, gdzie nikt Cie nie skojarzy, wtedy można użyć gazu albo kosy. Niestety trzeba uważać żeby nie zabić takiego, bo za śmiecia możesz iść do mamra.Scyzoryk pisze: .... ciekawe czy go w dresie też pochowają .



