dresy mysla ze w kupie siła ale tak nie jestScyzoryk pisze:Dresy to cioty . Najczęściej chodzą w kilka osób . Jak chcą cie skroić to najlepiej jest wpier**** temu kto nimi dowidzi wtedy gdy tamten dostanie w papę tamci wymiękają ( niestety nie jest to regułą:) )
U mnie w klasie jest dres cały rok chodzii w dresie i w za dużch bluzach a nie lubi hip-hopu tylko techno techno . Szczytem jego debilizmu było to że na rozpoczęcie roku przyszedł ... no zgadnijcie w czym ... w dresiku (czerwonym) i w bluzie z kapturem .... ciekawe czy go w dresie też pochowają .
przytocze tu swój nie szczesliwy przypadek...
wracam z melanzu gdzies po 3 z kumplem którego musialem troche prowadzic bo nie był wstanie troszQ sam smigac...
idziemy jestesmy gdzies 200 metrów od biby i stoi jakis 4 dresów i sie pytaja macie jakies drobne ja mowie ze nie... i idzimey dalej slysze ze zaczynaja za nami biec no se mysle (musz ekutfa zbierac na nowa szcenke) ale dzieki Bogu ekipa z imprezy poszla po napoje procentowe i wracali koło nas
dresy sa mocne tyko w pzrewadze, kiedy ich jest mniej nawt słowka nie pisą wiec morał z tego taki ze tzreba sie trzymac ze swoimi ziumkami



