Bayern miał zmiażdzyć Stuttgart, tymczasem Szwabowie postawili nieoczekiwanie dość wysoko poprzeczkę. Później - już przy 3:0, wydawało się, że zacznie się zabawa w kotka i myszkę, sądziłem - nie ja jeden pewnie zresztą, że skończy się na pogromie, a tymczasem Stuttgart niespodziewanie powrócił i stworzył emocjonującą końcówkę
Także kończymy sezon w glorii i chwale, brawa dla wszystkich, dla całej drużyny i przede wszystkim Juppa Heynckesa
Podnieśliśmy się z kolan po poprzednim sezonie. I to w jakim stylu
Teraz pora na



