Ale mam pytanie. Skoro Kaczyński zabronił organizowania parady a ta się jednak odbyła to dlaczego policja siłą usuwała ludzi, którzy siedzieli na jej trasie?! Przecież skoro to wolny kraj to chyba mogę sobie siedzieć gdzie chce, zwłaszcza, że było to miejsce publiczne...Nie rozumiem tego za bardzo.


