Dla Hiszpanii bodziec w sam raz. Taki gwałt plus czerwo i zmarnowany karny. Pytanie czy wystarczy - z automatu się nic nie dzieje, a Hiszpania jak każda zacna ekipa musi się kiedyś skończyć - kolejny truizm, ale wielu muszę go tłumaczyć, niektórzy myśleli, że Hiszpania czy Barca już do końca świata będą wszystko wygrywać.
Hiszpański futbol dostał solidnego klapsa. Półfinałowe klęski w ligomistrzowych bojach, męczarnie z osłabionymi Włochami no i finał, który wygląda jak wygląda. Zimny prysznic dla dzieciarni.



