Kanada - Martynika 0:1 (Reuperne 90+3')
Co za mecz! Martynika miała mnóstwo sytuacji, w samej pierwszej połowie cztery (w tym dwie po podaniach byłego piłkarza AS Monaco Frederica Piquionne), a na początku drugiej w przeciągu kilku minut Borjan dwukrotnie ratował Kanadę efektownymi paradami. Kanadyjski golkiper wychodził obronną ręką z kolejnych opresji, a ostatnie minuty to już całkowite oblężenie jego bramki przez piłkarzy z Martyniki. Kiedy wydawało się, że nieskuteczność graczy z wyspy nie pozwoli im wygrać, Reuperne fantastycznym strzałem zza linii pola karnego pokonał Borjana. Brawo Martynika! Trzeba też przyznać, że Kanada miała swoje momenty, lewoskrzydłowy Teibert sprawiał w 1. połowie spore problemy defensywie Martyniki, dobrą okazję zmarnował też Haber (były piłkarz St. Johnstone.



