Ktos tam pisal ze hip hop to opada na dno bo lepszy byl taki jak to ujales "podziemny". Ale taki undergroundowy hip hop nie bylby wcale taki "zajebisty". Otoz czemu...
Jesli artysta zarabial tylko na "chipsy" to wiadomo ze mu to sie nie oplacalo. I tylko nieliczni slyszeli o takim gatunku muzyki jak hip hop, a coniektorzy mieszkancy wsi w ogole nie wiedza co to jest bo za3mali sie na przyspiewkach ludowych typu ze ona stracila cnote...
Teraz przynajmniej jezeli jest jakis artysta lub zespol hip hopowy ktory sie pokaze np. WWO, Peja, Jeden Osiem L itp. itd. to oni moga cos zarobic i wiadomo ze nadal beda tworzyc bo maja juz swoich fanow.
A jak hip hop grany byl kiedys pod ziemia, w jakiejs piwnicy czy dziurze, zespol czy wokalista nie byl znany bardziej niz na swoim malutkim podworku...
No ale ja specem od hip hopu nie jestem i pewnie sie myle ale to juz mi wisi...



