Meksyk - Kanada 2:0 (Jimenez 41' Fabian 57'-karny)
Mecz ten wyglądał tak, jak można się było spodziewać - Meksykanie, mimo braku największych gwiazd, przeważali i od początku przejęli inicjatywę, natomiast Kanadyjczycy czekali na kontry i stałe fragmenty gry. Zwycięstwo Meksyku mogło być wyższe, w 2. połowie świetną sytuację zmarnował Montes, a w ostatnich sekundach jeden z Meksykanów trafił w poprzeczkę. Ozdobą meczu było przepiękne uderzenie jednego z Kanadyjczyków z rzutu wolnego z 89 min., piłka wylądowała jednak na poprzeczce.
Nie można też nie wspomnieć o tym, co odwalił salwadorski arbiter Joel Aguilar - dał karnego za oczywistego nura, bardziej oczywisty trudno sobie wyobrazić



