Zagłębie - Pogoń 0:2
Przeczuwałem i typowałem przed meczem remis, bo obydwie drużyny prezentowały się całkiem nieźle, i liczyłem na atrakcyjny, ofensywny styl gry. Niestety, Zagłębie całkowicie zmieniło swoją drugą linię i odniosłem wrażenie, że nowi zawodnicy w ogóle nie mieli ochoty do gry. Zresztą, ochoty to nie mieli wszyscy zawodnicy. Zastanawiam się tak na prawdę co w bramce Lubina robi Gliwa. Ludzie, przecież ten gość to jest na poziomie trampkarzy, chociaż tam już częściej łapią piłki. Myślę, że jest to kompromitacja tego klubu, bo jak można trzymać gościa, który nie umie piłki złapać, wypiąstkować czy wybić, nie umie wychodzić do dośrodkowań, a każdy strzał to 99% na to, że padnie bramka. Nawet jak strzał jest niecelny to istnieje szansa, że Gliwa piłkę wrzuci sobie do bramki.
Pogoń zagrała dobry mecz, wykorzystała błędy Gliwy i wywiozła 3 punkty. Jest to drużyna młoda, potrzebuje jeszcze ogrania, ale widać, że praca Wdowczyka zaczyna przynosić rezultaty. Zobaczymy jak będzie dalej, ale wydaje mi się, że tak źle jak w tamtym sezonie to raczej nie będzie.
Wisła - Górnik 0:0
No cóż, mecz upłynął głównie pod znakiem debiutu po raz trzeci na ławce trenerskiej Wisły Franciszka Smudy. W miarę rozgarnięty kibic wiedział, że Smuda nie czyni już cuda (wiem, że poprawne to nie jest, ale idealnie pasuje do rymu, a taki Maniek Arboleda taką składnią by się posłużył
Górnik też nie lepszy. Normalnie ogarnięta drużyna powinna dzisiaj Białą Gwiazdę łatwo i spokojnie pyknąć. Taki Śląsk z czwartkowego meczu pyknąłby pewnie Wisłę takim samym wynikiem jak Rudar. Niestety, Zabrze też nie zainwestowało w napastnika, a Nakoulma jest coraz bardziej frustrujący. Nie dość, że nie chce odejść i robi cyrki to wczoraj grał po prostu tak, że przekleństwa same nasuwały się na usta. Grał egoistycznie, chciał chyba pokazać, że jest główną gwiazdą tej drużyny i od niego wszystko zależy. Mam nadzieję, że Nawałka odpowiednio do tego piłkarzyka dotrze, bo żal, że tak się chłopak zachowuje.
Dzisiaj na papierze zapowiada się lepiej. Zawisza po długiej przerwie wraca na salony. Gorąca i żywiołowa publika, solidny skład i fantazja może zagwarantować jutro dobre spotkanie. Legia też powinna pokazać przyjemny futbol, który będzie rozgrzewką przed TNS i Molde. Ale jak to nasza Ekstraklasa, nigdy nic nie wiadomo.



