1/16 finału, pierwszy mecz
El Tanque Sisley - Colo Colo 0:1 (Toledo 27')
Wielkie Colo Colo wywozi cenne zwycięstwo z Montevideo. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć z lekkim wskazaniem na gości, która to przewaga została udokumentowana golem Toledo - dwa znakomite podania rozmontowały obronę El Tanque Sisley. W 2. połowie Urugwajczycy dominowali, mieli wiele sytuacji do zdobycia gola, ale zaprezentowali fatalną skuteczność - nawet po błędzie doskonale znanego z gry w reprezentacji Paragwaju Justo Villara jeden z graczy gospodarzy nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. Inna sprawa, że w trakcie tego okresu dominacji El Tanque Sisley Chilijczykom należały się dwa rzuty karne, a w doliczonym czasie gry Perez uratował gospodarzy w sytuacji sam na sam przed utratą drugiej bramki. Ogólnie rzecz biorąc Urugwajczycy zagrali jednak całkiem niezły futbol, szczególnie podobała mi się gra Cristiana Palaciosa - to dynamiczny i dobrze radzący sobie w pojedynkach 1vs1 napastnik.
W rozgrywanym równolegle meczu Blooming przegrał u siebie z River Plate 0:1.



