A więc nadszedł moment, na który wyczekiwali wszyscy forumowicze pilka.pl. Inauguracja sezonu najlepszego klubu Europy (jeśli ktoś coś przebąkiwał, że Superpuchar to półoficjalne trofeum, dziś nie ma wątpliwości co do stawki i prestiżu). Bayern miewał czasem problemy na tak wczesnych etapach rozgrywek, okres przygotowawczy w żaden sposób mnie nie zadowolił, w dodatku już dochodzą do nas wieści jakoby piłkarze buntowali się przeciwko Guardioli. Dzisiaj sporo się wyjaśni.
Wyżej wspominacie o sensacjach. PN zawsze bywa przewrotny i lubi czasem wpuścić do finału Duiusburg, Union Berlin czy innego drugo -trzecioligowca. Żenuje mnie Werder. Ekipa, która niedawno regularnie grywała w LM w w PUEFa zagościła w półfinale i finale, zespół który w swoich szereg miał Micoudów, Diegów, Klose'ów, Ozilów, Naldów teraz jest strzępem, który być może spadnie z ligi! Szok, jak można w tak krótkim czasie rozpieprzyć taki kapitał.
Przypomnę tez, że Werder triumfował w rozgrywkach w 2009 roku, w 2010 przegrał w finale z FCB. Teraz trzeci rok z rzędu leci w pierwszej rundzie, co jest rekordem w historii klubu.



