Coś musi w tym wszystkim być. Najdłuższe małżeństwa jakie znam to takie, które zbudowano na megakrótkich znajomościach. U Was trzy lata to i tak sporo, w porównaniu np. do wujka mojego ojca, który swojej kobiecie oświadczył się natychmiast po tym, jak ją zobaczyłAgnieszka pisze:Czyli ja mogę odetchnąć z ulgą, bo okres narzeczeństwa u mnie skromniutki, zaledwie siedem miesięcy będzie


