Zupełnie nie to miałem na myśli, przykład z van Persim został poprzedzony magicznym słowem 'może'. W zeszłym sezonie United zdobyli wiele punktów odrabiając straty - wynikało to prawdopodobnie z wielkiej charyzmy SAFa, który potrafił dotrzeć do swoich zawodników. Uważam, że po kimś takim komukolwiek, nawet najlepszym motywatorom jak np Mourinho, ciężko będzie ruszyć zawodników. Uważam, że w United brakuje kogoś z zewnątrz, kto w ogóle nie 'tęskniłby' za Fergusonem i do kogo impulsy wysyłane przez Moyesa byłby czyś nowym i niepowtarzalnym, w nowym, wielkim klubie.
A dlaczego przykład van Persiego? Już raz udowodnił, że potrafi w pojedynkę wyciągnąć zespół z największego gó*na, więc gdyby United miało nie iść, to właśnie Robin będzie was ciągnął za uszy.



