Re: Kibicowanie "ogórkom"

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Re: Kibicowanie "ogórkom"

Post autor: masacra » 23 sie 2013, 11:56

Ale nic nie przesadzam. Naprawde siedziałem w takim miejscu na stadionie ze chyba jakas specjalna częsc trybuny dla kolorowych bo gdzie nie spojrzałem to ciapol w turbanie albo murzyn ze sreberkiem hehe. Przeciez nic nie wspomniałem o tym, że reszta stadionu robiła to samo(chociaz jakies wielkiej atmosfery to tam nie było i z tego co pamiętam głównie nuciłem sobie cichaczem to co dobiegało z sektora gości). A ekipe moze i maja zgrana do tej pory. Nie wiem bo w Leedsach nie byłem juz z 10 lat. Kiedys wyglądali na dosyc dobrze rozumiejących się szczególnie po kilku guinessach ale do tych opowisci, moze ubarwionych conieco moze nie whatever, nie nawiązywali. W starych czasach z tórych pamiętam jeno dobranocke i to jak przez mgłe potrafili podobno trząść całym Ellan a jak szli na stadion to juz na kilka minut przed ich pojawieniem dało się słychac spiewy z róznych stron miasta. Wtedy jakoś tego juz nie było a sama organizacja meczu na stadionie tez zostawiała sporo do zyczenia z czym zreszta sami kibice gospodarzy się ze mna zgodzili.

Prywatnie mam po prostu złe wspomnienia stamtąd ale o firmach z Leeds do tej pory krążą legendy po całej północy. Zreszta jak tak ogromne miasto ma tylko jeden poważny klub to tam musi powstac mega silna ekipa chcąca podkreslic swoją wyjątkowosc przed całą Anglia. W Liverpoolu np w dupie mamy Londyny i ich bitwy a jedyne co tutejszych kibiców starych huliganów obchodzi to aby spuscic łomot niebieskiej częsci i ekipom z Manchesteru z naciskiem na united oczywiscie. Ostatnio jeszcze pojawiło się Wigan ale są bardziej traktowani jako posmiewisko niz jakis smiertelny rywal. Zresztą teraz jak przyjechałem po paru latach odwiedzic Liverpool to juz pierwszeg dnia spotkałem pełno ludzi w koszulkach z van Persim czy Ferdinandem co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyslenia chyba w zadnej częsci tego miasta. Jak widac wszysto idzie ku lepszemu hehe. W Manchesterze z tego co kumple opowiadali teczowa dzielnica wciąz się rozrasta to tez macie kolorowo i smiesznie. Ja juz sobie kiedys powiedziałem ze więcej do tego miasta w celach kibicowskich nie pojade :lol:

Wróć do „Piłka nożna na świecie”