Tak, Coleman grał znakomicie już w drugiej części poprzedniego sezonu. Pisałem już pewnie o tym parę razy. Na ten moment to nasz irlandzki Messi chyba stwarza większe zagrożenie pod bramką rywali niż Baines, a przy tym jest absolutnie bezbłędny w defensywie. Zupełnie nie ma się do czego przyczepić. Jeśli pójdzie tak dalej to ostrożnie będę mógł powiedzieć, że Moyes zrobił na nim interes życia, a nie na Cahillu czy Artecie, których też sprowadzał za grosze.
W ostatnim czasie Coleman nie ma się czego wstydzić i IMO wyrasta na jednego z czołowych prawych obrońców ligi.



