II runda, mecz rewanżowy
Atletico Nacional - Guarani 0:0, pierwszy mecz 2:0
Drużyna Atletico Nacional jeszcze długo będzie mi się kojarzyć z zabójczym duetem Dorlan Pabon - Fernando Mosquera który siał popłoch w defensywach rywali w ubiegłorocznym Copa Libertadores. Żadnego z nich nie ma już w klubie, jednak nie przeszkodziło to biało-zielonym wyeliminować Guarani. Był to wyrównany i pełen ostrej walki w środku pola mecz, w 1. połowie z lekkim wskazaniem na gości - najbliżej zdobycia gola byli w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy to po rzucie rożnym i strzale głową obrońca Atletico Nacional wybił piłkę z linii bramkowej. W 2. połowie lepiej zaprezentowała się kolumbijska drużyna, w 80 min. mecz mógł rozstrzygnąć rezerwowy Bernal, ale fatalnie wykonał rzut karny - strzał był nie dość że lekki, to jeszcze blisko środka bramki i na wysokości rąk bramkarza, w efekcie Aguilar nie miał problemów z obroną. W ekipie gospodarzy dobrze zaprezentował się Sherman Cardenas, który pokazał się już z dobrej strony w ubiegłorocznym Copa Libertadores w barwach Atletico Junior - dziś zaprezentował kilka znakomitych podań i niezłe uderzenie z dystansu.



