Cieszy mnie, że Tajski się nie spalił i zrobił swoje - pełen podziw dla tego młodego chłopaka za profesjonalizm, trzymanie formy i nie podpalanie się. Emil co prawda zamierza wrócić na jedno GP, ale sądzę, że pudło będzie już poza jego zasięgiem, bo i Hampel i Nicki zrobią co do nich należy i nadrobią te niewielkie straty już w GP Skandynawii. No, chyba że się Rosjanin na Sztokholm wykuruje, co przecież nie jest wykluczone. Zapowiada się więc naprawdę fajna końcówka sezonu
A dzisiaj nareszcie liga! Ledwo odzyskałam głos po meczu w Toruniu, a tu już rewanż


