Nadmierny respekt przed United rzutujący na schematyczność akcji w pierwszej połowie oraz rażąca niepewność defensorów( a szczególnie Spahicia, często też spóźniał się z odpowiednią reakcją Boenisch) złożyły się w największej mierze na przegraną Leverkusen. Nie zmienia to jednak faktu, że wyjście z grupy znajduje się jak najbardziej w zasięgu Bayeru.
Olbrzymie pole do popisu mieli po tym meczu krytycy Kiesslinga twierdzący, że trener Loew słusznie nie powołuje go do kadry narodowej. Przez większość spotkania Kiessling wyglądał jak cień, choć przecież nosi on miano aktualnego króla strzelców Bundesligi. Trema związana z pierwszym występem na arenie międzynarodowej zjadła Sona, wcale nie lepiej zagrał Sam. Winą za taki rezultat jedynie nie obarczałbym środkowych pomocników, a pozytywnie zaskoczył mnie Can, mając na uwadze jego niewielkie obycie z futbolem na takim poziomie.



