1/8 finału, mecz rewanżowy
River Plate - LDU Loja 2:0 (Gutierrez 37' Lanzini 70'), pierwszy mecz 1:2
Piłkarze z Monumental odrobili z nawiązką jednobramkową stratę z Ekwadoru. Od pierwszych minut Argentyńczycy mieli inicjatywę, już w 6. minucie powinien paść pierwszy gol, ale piłkarz River przestrzelił w sytuacji sam na sam. Wysiłki przyniosły efekt w 37 min. - zbyt mocne podanie które wyszłoby poza linię końcową przeciął obrońca LDU, dzięki czemu piłka trafiła do Lanziniego, ten ograł bramkarza, a Kolumbijczykowi Gutierrezowi nie pozostało nic innego jak trącić ją z kilku metrów do pustej bramki. Dobrze prezentował się też Carlos Carbonero (rodak Gutierreza), choć nie grał na tym poziomie co w ubiegłym roku w barwach Arsenalu Sarandi kiedy to siał absolutne spustoszenie w szeregach rywali. W 2. połowie na 2:0 podwyższył po indywidualnej akcji Lanzini. Mimo niekorzystnego wyniku w końcówce Ekwadorczycy nie byli w stanie stworzyć niemal żadnego zagrożenia pod bramką rywali, to River było bliżej zdobycia trzeciego gola. Zasłużony awans argentyńskiego giganta.



