Czekałem na argumentację do finału.
Dla mnie prosta robota. Forrest Gump i długo nic. Nie oszukujmy się mamy tu bardzo dobre pozycje, może Incepcja trochę nie pasuje ale jednak z popularnych filmów zebrała się śmietanka. Mimo wszystko Forrest MOIM ZDANIEM miażdzy to towarzystwo. Znam ten film na pamięć, oglądałem go miliony razy ale i tak za każdym razem kiedy tylko jest okazja oglądam z przyjemnością. To niesamowite jak ten film przekazując tak nierealną i prostą (jak i sam bohater) historię potrafi w ciągu tych 2 godzin z hakiem dostarczać tylu skrajnych emocji bo można się podczas seansu i wzruszyć, i pośmiać, i wkurzyć, i naładować pozytywną energią. Jak do tego dodamy świetne aktorstwo i fantastyczny soundtrack to IMO dostajemy dzieło sztuki. Zdecydowanie film mojego życia, którym zaraziłem jeszcze kilka osób.
No i jeszcze jeden argument. O ile główni rywale to świetne filmy, które jednak są wiernymi adaptacjami a czasem wręcz kalkami książek tak to co zrobił Roth ze scenariuszem Forresta to mistrzostwo świata. Z książki Grooma wyciągnął tylko główną postać i pojedyńcze wątki tworząc swoją opowieść IMO zdecydowanie przewyższającą książkowy wzór.
Zawsze trochę intrygował mnie fenomen Skazanych na Shawshank. To znakomity film, Darabont dodał coś dodał od siebie do opowiadania Kinga ale mimo wszystko to moim zdaniem jedynie kapitalnie zobrazowana adaptacja opowiadania. Wyśmienity, znakomicie zagrany film? Jak najbardziej ale określanie go najlepszym w historii co ma wielokrotnie miejsce na różnorakich portalach to moim zdaniem jednak przesada.



