Jako fan The Citizens oceniam głównie ich postawę,to chyba normalne.Nie zamierzałem i nie zamierzam negować klasy Bayernu,bo wczoraj zagrali świetny mecz i ręce same składały się do oklasków.Pressing,wychodzenie na pozycje oraz dokładność podań-głównie tym Monachijczycy wygrali to spotkanie.
Postawa Bayernu w niczym nie zmienia faktu iż podopieczni Pelle zagrali poniżej krytyki,a on sam również nie ustrzegł się błędów.O sile Bayernu w środku pola nie trzeba przekonywać,a mimo to Chilijczyk zagrał dwójką środkowych pomocników co przy ofensywnie usposobionych bocznych pomocnikach okazało się strzałem w stopę.Pelle chciał zagrać swoje,ale nie wziął poprawki na fakt iż czeka go spotkanie z najsilniejszą drugą linią świata,która dodatkowo była wspomagana przez Muellera,tutaj brawa dla Pepa,bo taktycznie zjadł swojego odpowiednika.Jeśli dobrze pamiętam to Niemiec grając wysuniętego napastnika przebiegł najwięcej kilometrów.Skoro Silva nasz główny kreator nie był gotowy na grę na 90minut to Pelle powinien zagęścić środek pola kosztem jednego napastnika lub ewentualnie w miejsce Navasa wstawić Milnera,który dużo więcej daje w defensywie bardzo dobrze wspomagając prawego obrońcę i środkowych pomocników.Nie bez przyczyny po wejściu na boisko Silvy i Anglika gdy zaczęliśmy grać jednym napastnikiem obraz meczu zmienił się na korzyść Obywateli.Fani Bayernu zrzucają to na barki Kirchoffa,ale ja mimo wszystko zostanę przy swojej wersji
Być może i tak wynik wyglądałby podobnie,a nawet Bayern wygrałby wyżej,ale na boisku nie oglądalibyśmy aż takiej przepaści pomiędzy obiema drużynami.
Twórcze,nie powiem.Akarin pisze:Chyba dojść do 5 strzelonych bramek.
Pelle nie jest w ciemię bity,wyciągnie wnioski z tego spotkania i w Monachium zagramy inaczej(lepiej).Być może też wygracie,ale nie 'z palcem w tyłku'.Albo nie zrozumiałeś,albo głupa palisz,bo odzywka na bardzo niskim poziomie.



