Gheorge Hagi to ambitny czlowiek. W 2009 roku stworzyl klub Viitorul Constanţa i w ciagu kilku lat wprowadzil te ekipe do Liga I, a takze zbudowal jedna z najlepszych szkolek pilkarskich w Rumunii (gra tam takze jego syn - Ianis), bo w sumie po to powstal Viitorul - szkolic, promowac, sprzedawac.
Hagiemu marzyly sie nowopowstałe rozgrywki UEFA Youth League, ale niestety Viitorul jest na razie slabiakiem i blizej mu do spadku niz mistrzostwa, ale i na to znalazl sie sposob.
Przed startem rozgrywek w Bukareszcie obawiano sie, ze mlodzi nie dadza rady, a nawet trener Ion Toma w oficjalnych wywiadach mowil, ze ich celem jest "unikniecie kompromitacji". Temat szybko podlapal "Maradona Karpat", ktoru doskonale zdaje sobie sprawe, ze UYL to doskonale okno wystawowe i zaoferowal wypozyczenie swoich 6 najlepszych wychowankow na co Steaua chetnie przystala. Tak wiec Steaua Bukareszt U-19, ktora ogladamy obecnie w Youth League o tak naprawde 1/2 Viitorul Constanta U-19
Eksperyment na razie daje srednie rezultaty. 0-4 z Chelsea, 0-3 z Schalke i 3 miejsce w grupie tylko dlatego, ze Basel zbiera jeszcze wieksze ciegi.
Hagi zapewne i tak jest zadowolony. Jego pilkarze graja z najlepszymi w Europie, nabieraja doswiadczenia na poziomie duzo wyzszym niz mlodziezowa liga w Rumunii, a zawsze jest szansa, ze ktorys z malolatow spodoba sie w Bukreszcie lub gdzies indziej i bedzie mozna na nim troche zarobic. Jezeli nie, to sympatyczne stadko wroci do Constanty i tam bedzie walczylo o pierwszy sklad "rumunskiego Ajaxu".



