Confederations Cup 2005

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 26 cze 2005, 22:14

Ogólnie rzecz biorąc mecz był dramatyczny. Dramat zaczął się dopiero po 100 minutach gry. Tak to mecz jakimś klasykiem piłkarskim nie był.
Luciano Figueroa - strzelec bramki dla Argentyny. Gol był dość szmatłowaty, ale był. Miał wcześniej jedną okazję kiedy to miał pustą bramkę. Jednak jeden z obrońców nadał piłce dziwnej rotacji i trudno było strzelić bramkę.
Dawno nie widziałem, aby w serii '11' aż 10 po kolei były strzelone.
Brawo za skuteczność. Brawo dla Meksyku.


ARGENTYNA - BRAZYLIA
VAMOS ARGENTINA!

Wróć do „Piłka nożna na świecie”