Ukraina – Francja 20:45
3,30 – 3,20 – 2,20
Gospodarze mogą żałować, że nie trafili Chorwacji czy Rumunii, no ale jeśli chce się grać na mundialu, trzeba umieć mierzyć się z najlepszymi.
Statystyki są bezlitosne. Ukraina nigdy jeszcze nie wygrała z Francją, a 4 barażowe próby awansu do wielkiej imprezy zawsze kończyły się fiaskiem.
Michaił Fomenko na przedmeczowej konferencji stwierdził ze spokojem: „Jesteśmy odważnymi ludźmi, jeśli mielibyśmy się bać to nie powinniśmy w ogóle wychodzić na boisko.”. - oczywista prawda.
Wydaje się, że najważniejszym zadaniem będzie skuteczne wyłączenie Franka Riberiego.
Znacznie pewniejszy, co zrozumiałe pozostaje Didier Deschamps który wspomina o konieczności pokazania ‘swojego’ futbolu na stadionie olimpijskim w Kijowie.
Dla sędziego również będzie dodatkowa presja. Abstrahując od tego iż Platiniemu najbardziej odpowiadał by wiadomy rezultat, wszyscy chyba pamiętamy w jakich okolicznościach żabojady dostały się na mundial w RPA.
Moim zdaniem dzisiaj 0-2, we Wtorek 1-1.
Przypuszczalne:
Ukraine: Pyatov - Fedetskiy, Khacheridi, Kucher, Shevchuk, Stepanenko, Rotan, Edmar, Yarmolenko, Linnet, Zozulja
France: Lloris - Debyushi, Koscelny, Abidal, Evra, Matuidi, Pogba, Cabaye, Remy, Girou, Ribery



