Cud w Lake Placid (Miracle)

Ulubiony film Michaela Phelpsa, ponoć zawsze go sobie puszcza przed ważnymi zawodami. Historia walki amerykańskich hokeistów z ZSRR podczas IO w Lake Placid. Patetycznie i z pompą jak to u Amerykanów ale o dziwo bardzo strawne. Kurt Russell świetny w roli trenera.
Ebi domagał się filmu o Sennie:

Znakomicie zrealizowany film z archiwalnych materiałów o jednym z najlepszych kierowców w historii F1. Bardzo warto.
Doktorek już wymienił ale warto przypomnieć:
Męski Sport (We Are Marshall)

Może trochę z innej perspektywy bo tu głównym wątkiem jest tragedia i podnoszenie się z kolan ale świetnie się oglądało ten film. Historia uniwersyteckiej drużyny Uniwersytetu Marshalla, która ginie w katastrofie lotniczej i Matthew McConaughey jako trener próbuje ją odbudować z młodszych chłopaków. Naprawdę fajny film.
Ekspres - bohater futbolu (The Express)

Oparta na faktach (a jakże) historia Erniego Davisa - legendarnego czarnoskórego gracza futbolu amerykańskiego, który jako pierwszy zdobył legendarną nagrodę Heismanna. Historia walki nie tylko z uprzedzeniami rasowymi ale i chorobą. Dobrze się to ogląda.
Warrior

Swego czasu wylaliśmy wiadro miodu z Daaaamianem w temacie filmowym jeśli chodzi o tę pozycję bo zasłużyła. Kapitalnie zrealizowany film, może i bajeczka ale trzymająca w napięciu a emocje związane z finałowymi walkami godne tych z najlepszych sportowych aren.
Też był wspominany wcześniej:
Cinderella Man (Człowiek ringu)

Trochę dziwi mnie, że ten film nie zdobył takiej popularności jaką powinien bo jest znakomity. Był swego czasu kandydatem do Oscara ale skończyło się tylko na 3 nominacjach. Długi i mocno familijny ale to przede wszystkim świetnie zrealizowana i zagrana przez Crowe'a i spółkę (Giamatti!) historia Jimma Braddocka, podobnie jak w Warriorze przy ostatnich scenach walki emocje i adrenalina gwarantowane. Do tego stopnia, że kiedy zawiesił się nam film moja dziewczyna prosiła mnie żebym sprawdził w necie czy Braddock wygra. Warto, bardzo warto.
Teraz nie mam jak ale przy najbliższej okazji poleciłbym gorąco też Coach Carter, Glory Road, Blind Side (choć to bardziej dramat niż film sportowy), Rebound: The Legend of Earl 'The Goat' Manigault, Friday Night Lights czy wspomniane United ale to innym razem.



