Liverpool - Barcelona 1:2
Kto oczekiwał mojej magicznej gry tiki-taką muszę go zawieść...Szczerze? Ani trochę mnie ten wynik nie dziwi - przed turniejem rozegrałem kilka spotkań Barcą i wynik ten odzwierciedla przebieg tych spotkań....Gratulacje należą się Sesto,który poprawił znacznie grę...W I meczu przy 0-2 dla Liverpoolu po 20 minutach pomyślałem ee..tam większa kurwicę miałem w meczach z Tomusmc w II edycji,ale gdy skutecznie zacząłem odrabiać stratę na 2-2(Messi z wolnego) i potem 3-2 magiczne wejście Cesca i po różnym pomyślałem,że ten mecz mimo wszystko mam choć bramki tylko po stałych fragmentach...Niestety nastąpiło wyrównanie i gdy się odsłoniłem przy 3-3(co tu ukrywać wynik mi wszystko jak porażka) to 90 minucie stało się porażką...
W drugim meczu zacząłem natomiast od szturmu po 13 minutach 0-2 i stanąłem..Nic nie chciało wpaść a Liverpool groźnie kontrował i skończyło się na jednym golu...Warto odnotować,że w obu spotkaniach to ja miałem zdecydowaną ilość żółtych kartek co znacznie obrazuje przebieg spotkań...
Cóż nie miałem tych spotkań pod kontrolą i trochę minie czasu aż zacznę ją mieć...Przed turniejem pisałem jeszcze będę płakał za Tottenhamem cóż nastąpiło to bardzo szybko



