Odnośnie Goetze - w podobnym tonie wypowiedział się Ribery - "Nie wiemy za wiele o tej chińskiej drużynie i dlatego jesteśmy faworytem"
Wiadomo, że najfajniejszy z tego turnieju jest ... tytuł dla klubu, który brzmi jak brzmi. Niemniej czy ktoś w Chelsea czy swego czasu Liverpoolu rozpaczał po przegranej? Dla mnie to tylko fajne rozgrywki gdzie można zobaczyć nieco egzotyki, ale daleko mi do uznawania tego za wielki prestiż. I nie mówię dlatego, że gra tam Bayern - Superpuchar Europy, który wygrali tez jest "tylko" miłym dodatkiem. Gdyby ktoś mi zaproponował - Bayern nie wygrywa KMŚ, ale broni tytułu w LM biorę bez chwili zastanowienia.



