Szkoda mi było wczoraj ten Rajy. Przy tylu bawarskich błędach i rozluźnieniu (swoją drogą co to za półfinał czy finał, kiedy grając na pół gwizdka już do przerwy jest pozamiatane i mimo ochłapów w obronie nie traci się gola?) mogli coś wbić coby było weselej.
Miły dodatek.



