Jak widać, tamten szalony dwumecz okazał się kluczowy dla całości rozgrywek, był też moim pierwszym przegranym punktowo przegranym, więc narzekać nie mogę.
Teraz chyba poczekamy, aż zbierze się trochę większa liczba, tj. kiedy ktoś skusi się na kupno gry. Pzdr. i powodzenia w meczach przez neta. Dzięki za mecze dla barta i bagga (może jednak uda nam się dograć, jestem dość często na PS3).



