Kibice Rakowa i Widzewa nie przepadają za sobą żeby nie ująć tego dosadniej (nie mówię tutaj o sobie) i to smutne zdarzenie o którym piszesz wydarzyło się dużo później niż zaczeły się pierwsze animozje między naszymi kibicami. Z tego co czytałem to ten, który to zrobił co prawda dość często pojawiał się na meczach Rakowa u siebie, ale na wyjazdy nie jeździł i nie wiem czy można go było zaliczyć do jak piszesz "chuliganki"...marcin90 pisze:A ja Rakowa nie znoszę po prostu. A to wszystko za jego chuligankę, która zabiła kibica Widzewa i potem cały czas się tym chełpiła. Trzeba coś takiego tępić.
Pozdrawiam


