Ja poprostu już żyję tym wyścigiem.Z jednej strony wydaje się, że kolejne nudne wydarzenie, bo na Lance'a w górach nie ma bata, mimo wszystko co roku jest nadzieja, że ktoś go zdetronizuje.Ja dla niego mam wielki respect , za to co zrobił między 1996 a 1999 rokiem
Jeszcze groźny będzie oczywiście Jasiu Ullrich oraz Alexander Vinokurow.Jako, że obaj z jednej grupy, to który Lance'owi odpadnie
Napisałeś w ankiecie, że Savoldelli...powiem Ci, że raczej on się skupi na pomocy Armstrongowi w dojechaniu, niż na własnym sukcesie.Giro mu wystarczy
A z góry można założyć, że górską wygra Richard ;] Virenque


