CFC - Atletico 2-0
W obu z kontry, ale w pierwszym to przynosiło efekty w postaci słupka, poprzeczki itd. A w drugim? Pierwszy strzał oddałem w 64. minucie.
Później moi się trochę ogarnęli, ale to co wyczyniał Ramires na początku wołało o pomstę do nieba. Piłka się do niego toczy, a on ślepo idzie w innym kierunku, ta jakimś cudem i tak do niego trafia, a on w ogóle na to nie zwraca uwagi. Ale wkurzyłbym się gdybym był po drugiej stronie, bo myhalek miał swoje sety w tym meczu przed moją bramką.
Dzięki za mecze.



