Tenis

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 03 lip 2005, 17:27

No i po finale :? Czekałem długo na to spotkanie no ale niestety sprawdził się najbardziej prawdopodobny scenariusz. Pokłony dla Federera - mistrza ostatnich i pewnie przyszłych lat. Oglądałem już wiele jego spotkań i po prostu nie widzę na niego siły. Czy z nim można wygrać? Wydaje się, że takie rzeczy się zdarzały ale musiał mieć wtedy ewidentnie fatalny dzień. Dziś zagarł jak zwykle bardzo dobrze. W charakterystyczny dla siebie sposób pokazał dokładnie tyli ile potrzeba na zwycięstwo i nic poza tym. Kiedy gra widać w każdym zagraniu jakąś chłodną kalkulację no ale on może sobie na to pozwolić. Jest najlepszy po prostu mimo, że za nim nie przepadam. Roddick natomiast nie zagrał może źle ale napewno nie na 100% swoich możliwości (poza tym 100% nie wystarczyło by na Rogera). Zawiódł nieco podstawowy atut czyli serwis (albo to Szwajcar tak kapitalnie wszystko odbierał?). Czasem owszem ratował go z opresji ale to za mało. Wygrać swoje podanie to podstawa a miał w tym meczu z tym duże problemy. Poza tym akcje przy siatce były conajwyżej przeciętnej jakości. Na Federera to za mało. Andy nie bał się ryzykować tych wypadów do przodu no ale skutki były bardzo mizerne i wiedział, że nie może się to dobrze skończyć. Jak dla mnie to był dziwny finał - jakiś taki bez historii. Po raz kolejny w ostatecznym rozrachunku od początku do końca liczył się tylko Roger Federer. Gratulacje dla zwycięzcy i dla pokonanego bo robił co mógł chyba.

Wróć do „Inne sporty”