Ullrich nic nie nadrobił, ponieważ sędziowie po przeanalizowaniu taśmy video z finiszu postanowili wszystkim zawodnikom uwzględnić ten sam czas co zwycięzca. Powodem była kraksa jednego z zawodników na ostatnich metrach, która spowodowała podział peletonu.cloner pisze:ja sie ciesze ze Ullrich nadrobil az 5sekund do Armstronga
:):)
kama_reda--> Basso bardzo poprawił jazdę na czas a to, że w Giro zajął "dopiero" 9 miejsce było spowodowane kłopotami żołądkowymi, które miał przez pewien czas. Jak dla mnie to on jest w stanie napsuć Armstrongowi więcej krwi niż Ullrich. Nie wiem czy ta słaba jazda Niemca na 1 etapie to wynik tej kraksy, ale chciałbym przypomnieć, iż Lance tydzień przed startem Wielkiej Pętli także miał malutki wypadek. Co do wieku Kloedena - przecież 30 lat to dla kolarza najlepszy wiek. Jest już wystarczająco doświadczony, u szczytu swoich możliwości fizycznych. Idealny wiek dla zawodnika pragnącego odnosić sukcesy w takich wyścigach jak Tour de France.
A co do dzisiejszego etapu - standardzik, który będzie można podziwiać jeszcze przez jakiś czas. Na szczęście obyło się bez większej kraksy. Tak w ogóle to obsada sprinterska tegorocznej Grand Boucle jest zdecydowanie słabsza niż w poprzednich latach - Petacchi przygotowuje się do Mistrzostw Świata, z Zabela zrezygnowano, Cipollini zakończył karierę, Kirsipuu to już nie jest ten sam zawodnik, O'Grady poprawił jazdę w górach, co odbiło się na jego szybkości. Zapewne na metach płaskich etapów liczyć się będą przede wszystkim McEwen, Boonen, Hushovd no i może jeszcze Cooke, ewentualnie jakiś Francuz ( np. Jean Patrick Nazon ) będzie miał swój dzień. Ciekawy jestem walki o koszulkę w grochy. Po odejściu etatowego zdobywcy trykotu w kolorze polka dot w osobie Virenqua pozostała wielka pustka. W ogóle rywalizacja o tę koszulkę w ostatnich latach jest tak samo ciekawa jak ta o zwycięstwo w generalce;)
A jeżeli już o generalce mowa to ja chętnie widziałbym na najwyższym stopniu podium w Paryżu Teksańczyka. Oglądam Tour od początku jego startów i zawsze byłem pod wielkim wrażeniem jego jazdy. Ale jak przegra to tragedii nie będzie. Byle tylko nie wygrał Niemiec, bo go strasznie nie trawię.
Pozdrawiam wszystkich fanów kolarstwa.



