Tour De France

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 04 lip 2005, 0:32

Tomachos pisze: W tym roku o ile się orientuje są tylko trzy etapy kończące sie pog góre - czyli tylko trzy szanse na osiągnięcie znaczacej przewagi lub jej odrobienie!!!!!!!
To już trzeci rok z rzędu kiedy organizatorzy Tour de France fundują kolarzom 3 etapy górskie kończące się podjazdem. Jean Marie Leblanc robi to, bo chce by przeciwnicy Lance'a mieli większe szanse, czyniąc to przez ograniczenie etapów kończących się wzniesieniem oraz czasówek. Jak pokazało życie, ten eksperyment nie wypalił.
vino nie jest wybitnym "góralem"
Taaa to, że nie jest dobrym góralem udowodnił na czerwcowym Criterium du Dauphine Libere wygrywając etap kończący się podjazdem Mount Ventoux.
Vinokourov znacznie poprawił jazdę w górach, w czasówkach także nie traci do najlepszych aż tylu minut, aby można było go dyskwalifikować w walce o zwycięstwo. Lubię tego kolarza, bo jeździ bardzo ambitnie, jest waleczny i nie opowiada na prawo i lewo bzdetów jaki to on jest przygotowany do wyścigu, jakie to on ma wyniki badań. Poza tym bardzo podobało mi się jego zachowanie, gdy na trasie wyścigu Paryż - Nicea zginął jego przyjaciel Andrej Kiviliev ( Niech spoczywa w pokoju ). Chciałbym, aby liderem T-Mobile był Kazach, bo w Ullricha niespecjalnie wierzę.
jedzie Mayo?? jak tak to licze na niego
Jedzie, jedzie, ale niespecjalnie wiadomo w jakiej jest formie, bo się ostatnio nie wychylał. Chyba słaba jazda na czas wyklucza go z grona faworytów do wygrania 92 edycji Wielkiej Pętli. Zresztą przy takiej budowie to on nigdy nie będzie dobrym czasowcem. Heras jest podobnie zbudowany, trenuje jazdę na czas już od kilku lat i nie robi w tym elemencie kolarskiego rzemiosła jakichś oszałamiających postępów. A szkoda, bo straty na takich etapach uniemożliwiają mu później walczenie o zwycięstwo.
Pozdrawiam

Wróć do „Inne sporty”