Potwierdzam wyniki. Ale na bramkarza nie możesz być zły, był najlepszym zawodnikiem Twojej drużyny.
Piłka odbijała się totalnie w obu meczach po obu stronach, gra w deszcz na pewno nam nie pomogła.
Byłem nastawiony na obronę Częstochowy, ale Luiz i Matić czyścili wszystko. Nic nie przechodziło pierwszego z obrońców, a co najwyżej DMa. Szybkość Williana i siła Maticia (tak w ataku jak i w obronie) pozwoliła mi postawić warunki w tym dwumeczu. Do Williana i tak mógłbym mieć trochę pretensji, bo w pierwszym meczu przy 2:0 nie strzelił na pustą bramkę, choć był kompletnie nie pilnowany. Za to przepchnąć Maticia chyba po prostu się nie da. Myhalek_acm w obronie grał głównie poprzez przepychanie się z moimi zawodnikami, a na byłego gracza Benfiki to po prostu nie działało.
1 mecz był wyrównany, choć AM jak pisze myhalek_acm nie mogło się wbić na moje pole karne. W drugim za to CFC - pomijając odbijanie się piłki lub brak zajarzenia żeby w ogóle do niej ruszyć - grali to co grać mieli. Wyjście do piłki tak przy kontrach, jak przy pozycyjnym i podania zgodne z moimi intencjami. Willian i Hazard mogliby trafiać trochę lepiej bo parę razy piłka przetoczyła się obok słupka, ale raz odbiła się i weszła, więc nie było źle. Początek drugiej połowy drugiego meczu to były po prostu huraganowe ataki i zacząłem się obawiać, że jak coś nie wpadnie, to zmarnowane sytuacje się zemszczą, ale Matić wbił na 4:1 i to praktycznie "zabiło mecz".
Dzięki za mecze.
P.S.Najbardziej byłem zdziwiony, że z ustawienia AM. W całym dwumeczu tylko raz wrzuciłem piłkę w pole karne! Poza tym strzeliliśmy po jednym golu z rogu, ale jak Matić ma 194 wzrostu, to mnie to nie dziwi. Zdziwiony za to byłem tym AM, bo piłka wbijana była prawie na 16 metr, przegrałem główkę a później żaden mój zawodnik nie chciał walczyć o kolejną, Cech wyszedł i był bez szans.



