Taka anegdotka - 4 lata temu był też ostatni dzień IO, ja zabalowałem dzień wcześniej tak jak nigdy - to był mój największy nokaut jaki miałem w życiu, ja umierałem w łóżku, leciały Igrzyska, jakiś tvp sport, ja na pół śpiąco i po południu słyszę odgłosy pięknej, spokojnej muzyki.Wkręciłem sobie, że jestem w niebie bo jest tak przyjemna atmosfera, a tutaj podnoszę głowę i widzę, że lecą pokazy tańca na lodzie



