Marit po profesorsku. Widać, że ona tu przyjechała po worek złota i na tym się skończy. Bieg pod kontrolą, wygrała tak jak chciała to wygrać. Kalla też mocna.
Jestem tylko ciekawy na ile Skandynawki koksują i czy za powiedzmy 5-6 lat nie będzie draki jak ze Smigun. W kuluarach mówi się, że astma to tylko pierwszorzędna przykrywka do przetoczeń krwi. Ciekawy jestem czy po latach wyjdą brudy jak z Armstrongiem czy jednak mamy do czynienia z fenomenem.
O to, że IO mogą być niewypałem w wykonaniu Kowalczyk obawiałem się jak wycofała się z TdS. Najważniejsza impreza 4-lecia a przygotowania były improwizowane. W dodatku dochodzi ten problem z nogą a poza Bjoergen są inne rywalki w wysokiej formie co dziwne nie jest.
Oczywiście prawdziwa szansa na medal dopiero 13.02 ale złota dla Polski to ja tam raczej nie widzę.
Liczę za to na Stocha i jakiś medal. O złoto może być ciężko bo konkurencja cholernie wyrównana, Schlierenzauer może być dominatorem bo widać, że skacze nieźle i sezon ustawił pod IO ale liczę, że Kamil nie pęknie psychicznie bo wygląda na to, że pod względem sportowym przygotowany jest dobrze jak na MŚ.



