morrow wszyscy koksuja... Za czasow Amstronga tez tak bylo, ten kto nie koksowal to nie byl znany i koniec. I wlasnie dla mnie troche chore te grzebanie w przeslzosci, albo kogos lapia na biezaco zaraz po biegu a nie potem odsylanie medali wg mnie. Bo reszta tez czysta pewnie nie byla ... a danie medalu po latach to i tak zadna radosc z zdobycia... a po drugie komu mieli dac... 10 na mecie? tak jak zwyciestwa po amstrongu... no contestMorrow pisze:Jestem tylko ciekawy na ile Skandynawki koksują i czy za powiedzmy 5-6 lat nie będzie draki jak ze Smigun. W kuluarach mówi się, że astma to tylko pierwszorzędna przykrywka do przetoczeń krwi. Ciekawy jestem czy po latach wyjdą brudy jak z Armstrongiem czy jednak mamy do czynienia z fenomenem.
A wycofanie z TdS to byla tylko i wylacznie ich decyzja, dziwnie pokazanie pazurkow. Warunki byly jakie byly. Poza tym Bjoergen chyba tez nie planowala przed startem wycofania sie wiec... w tym zwgedzie tez improwizowala. Kalla nie brala udzialu. Saarinen forma.
Na zloto Kowalczyk nie ma szans, Bjoegen napala sie na medal w 10 by pokonac Kowalczyk. Johaug podrazniona, chociaz ja widze czarnego konia do srebra w osobie kalli, niesamowity postep. Bjorgen - Kalla = Kowalczyk



