Fanów Barcy na forum jest sporo,z City jestem tylko ja,ale strasznie elektryzuje mnie ten dwumecz,więc temat powinien się przyjąć.
City i Barca jak do tej pory nigdy nie potykały się ze sobą w meczu o stawkę.Wszystkie spotkania pomiędzy obiema ekipami miały status towarzyskich,a ostatni raz obie drużyny zmierzyły się w 2009 roku gdy popularni Obywatele wygrali 1:0.
Jeśli chodzi o sytuacje kadrowe to w City na pewno nie zagra Milner,który jest zawieszony za kartki oraz Kun Aguero i Nastasic(obaj kontuzjowani).Niepewny jest występ Fernandinho,który powoli wraca do treningów,a Pelle potwierdził iż Brazylijczyk znajdzie się w kadrze meczowej.W zespole Blaugrany nie wystąpią Puyol i Mascherano,przynajmniej takie info na ten moment posiadam.
Jak dla mnie jutro każdy wynik jest możliwy.Barca to Barca,a The Citizens w obecnym sezonie jeśli mają swój dzień to potrafią rozbić każdą ekipę,więc hokejowy wynik jak najbardziej prawdopodobny.Coś w stylu 4:3,bo rozstrzygnięcia w pierwszym meczu się nie spodziewam.IMO kluczem do wygranej będzie środek pola.Jeśli będziemy potrafili wygrać walkę w tej części boiska i odebrać podopiecznym Taty ich największy atut jakim jest posiadanie piłki to powinno być dobrze.Datego tak bardzo liczę na powrót Fernandinho,który w duecie z Yaya Toure może rozstrzygnąć o losach dwumeczu.
Hart-Zabaleta,Kompany,Demichelis,Kolarov,Fernandinho,Yaya Toure,Nasri,Silva,Jovetic,Negredo-taką '11' prawdopodobnie desygnuje do gry Pellegrini,choć osobiście w miejsce Demichelisa widziałbym Lescotta.Navas w drugiej połowie na podmęczonego rywala.Na moje będzie tak:na początku szachy i badanie się obu ekip,a z każdą minutą mecz powinien się rozkręcać biorąc pod uwagę możliwości w ofensywie Obywateli jak i Blaugrany.Na nudy nie powinniśmy narzekać.
Zapraszam do dyskusji



