Oglądacie hokej? Ależ ta Rosja cieniuje. No nic, może coś drgnie. W końcu Kanada też licho grała w grupie, ale spięła się na mecze PO i złoto zdobyła (mówię o Vancouver).
Co do wczorajszych skoków. Jakaś dziwna refleksja mnie naszła. Mistrzami zostali Niemcy, którzy w składzie nie mają żadnego naprawdę znakomitego skoczka. Dziwnie się ogląda taki skład. Zawsze w drużynówce był ktoś taki jak Morgi, Ahonnen, Hannawald, Schmitt, Funaki - asiory jednym słowem. A wczoraj? Ekipa złożona z czterech solidnych, nawet bardzo dobrych skoczków, ale gdzie im wielkich nazwisk? Może Wellinger kiedyś zostanie takim mistrzem, ale póki co to młodziak. Brakło mi tej wisienki - choć jednego skoczka z prawdziwego zdarzenia.
Ciesyzłem się, że Austria przegrała. Przyda się przerwać dominację.



