Problem z przepisami gry w piłkę jest taki, że dużo podpunktów rozbija się o interpretację w odniesieniu do zdarzeń boiskowych. Demichelis rozpoczął faul przed polem karnym, ale Messi starał się utrzymać przy piłce i padł dopiero w polu karnym. Gdyby faul Demichelisa zakończył się na pierwszym kontakcie, to i tak Messi wyszedłby sam na sam. Pytanie teraz o interpretację. Cofamy akcję do rozpoczęcia faulu i w pewien sposób krzywdzimy Barcelonę? Czy jednak dajemy karnego, bo teoretycznie Messi, pomimo zahaczenia, nadal miał szansę wyjść sam na sam? Biorąc pod uwagę, że zdania są podzielone, można dojść do wniosku, że obie decyzje byłyby słuszne. Sędzia wczoraj był beznadziejny i mylił się w obie strony, ale z tej decyzji idzie go akurat wybronić.Ozdobny pisze:Ogladalem powtorke kilka razy i Demichelis zahaczyl Messiego wyraznie przed linia pola karnego.



