Pięknie się to układa dla mnie. Finał prawdopodobnie skandynawsko-amerykański. Rosjanie polecieli i pewnie mają żałobę narodową, tyle było zapowiedzi walki o złoto a tu nawet nie ma walki o medal. Trzeba jednak przyznać, że biednie wyglądali na tym turnieju, nie było pomysłu w ich grze tylko pojedyńcze przebłyski. Gwiazdy nie stworzyły drużyny a samymi indywidualnościami medalu się nie zdobywa, zwłaszcza, że nie wszystkie z gwiazdek były w formie.
Zaraz USA - Czechy i pysznie zapowiada się to spotkanie. W kontekście dalszej fazy turnieju chyba lepiej żeby wygrało USA bo w półfinale mielibyśmy megahit w postaci USA - Kanada. Szwajcarzy wczoraj dali dupy z Łotyszami, wątpię aby Kanadyjczycy powtórzyli ten błąd. Z jednej strony szkoda bo ostrzyłem sobie zęby na pojedynek kanadyjskiej ofensywy z defensywą Szwajcarów, ale, że życzę im złota to mam nadzieję, że dzisiaj bezboleśnie przejdą dalej.
Bjoerndalen rekordzistą zimowych IO. Ładnie.
/edit
ależ początek USA - Czechy. Pepiki im dalej w turniej tym lepiej wyglądają.



